
Pierwszy dzień kwietnia – dzień znany z żartów i niespodzianek – okazał się dla naszych „Kangurów” prawdziwą przygodą! Już od rana towarzyszyło nam wyjątkowe podekscytowanie… i odrobina ciekawości, czy ktoś nie zrobi nam primaaprilisowego psikusa. Wszystko jednak szło zgodnie z planem i tego dnia wyruszyliśmy do pięknego, historycznego Torunia.
Podróż busem była dla dzieci dużym przeżyciem – czas upływał na rozmowach, obserwowaniu mijanych miejsc i wyczekiwaniu kolejnych punktów programu. W końcu dotarliśmy na miejsce i mogliśmy rozpocząć spacer po urokliwej toruńskiej Starówce. Dzieci z zainteresowaniem słuchały ciekawostek i z chęcią pozowały do zdjęcia przy pomniku Mikołaja Kopernika.
Kolejnym, wyczekiwanym punktem naszej wyprawy była wizyta w teatrze Baj Pomorski, gdzie obejrzeliśmy spektakl pt. „Gdzie się podział Baku?”. Tam poznaliśmy historię pięcioletniej Yukii, która wyrusza w niezwykłą podróż przez krainę snów, aby odnaleźć swojego przyjaciela – Baku, mityczne stworzenie potrafiące pożerać koszmary.
Podczas tej wędrówki bohaterka spotykała różne postacie i mierzyła się z tym, co trudne i nieznane. Spektakl w przystępny sposób poruszał temat lęku – pokazywał, że nie zawsze trzeba z nim walczyć, ale można spróbować go zrozumieć i oswoić. Dzieci z dużym skupieniem śledziły losy bohaterów i reagowały na kolejne sceny. Podczas przedstawienia nie było możliwości wykonywania zdjęć, dlatego fotografie spektaklu pochodzą ze strony teatru.
Po widowisku czekała na nas wyjątkowa, wielkanocna niespodzianka – w teatralnym ogrodzie dzieci wyruszyły na poszukiwanie kolorowych jajek. Każde znalezione jajko można było wymienić na czekoladową niespodziankę, co sprawiło dzieciom wiele radości. Dodatkowo gdzieś w ogrodzie ukryte były trzy złote jajka, za które przewidziano specjalne nagrody – niestety tym razem nie udało nam się ich odnaleźć. Na pocieszenie wszystkie „Kangury” otrzymały drobny, słodki upominek od teatralnego zajączka.
Na zakończenie wycieczki zatrzymaliśmy się na wspólny posiłek w McDonald’s, który był okazją do odpoczynku i rozmów o tym, co najbardziej podobało się dzieciom.
Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, wróciliśmy do przedszkola z głowami pełnymi wspomnień. To był dzień pełen wrażeń, który na długo pozostanie w naszej pamięci!
Anna Makar
"Dziecko chce być dobre.
Jeśli nie umie – naucz.
Jeśli nie wie – wytłumacz.
Jeśli nie może – pomóż."

86-130 Laskowice
ul. Mickiewicza 3A